10.05.2026
Wczoraj dowiedziałem się, że zmarł prof. Adam Gedliczka, który zaprojektował witraże w naszym kościele, 50 lat po śmierci swojego ojca Zdzisława Gedliczki – twórcy witraży prezbiterium naszego kościoła. Ta wiadomość sprawiła, że zadałem sobie pytanie: co wniosło nasze pokolenie dla szczakowskiej parafii i tego pięknego kościoła?
Nasi pradziadkowie wybudowali wspaniały kościół. Szczakowa, która otrzymała prawa miejskie w roku 1896 – 5 lat wcześniej niż Jaworzno, już w 1903 roku zaczęła modlić się w kościele tak pięknym, jak kościoły Krakowa. Parafianie i goście, którzy pracowali w zakładach istniejących na terenie parafii: w cementowni, na kolei, w hucie szkła, oraz innych, ufundowali kościół, który stał się znakiem jedności Polaków, Niemców, Austriaków, a także Żydów, którzy byli z niego dumni i łączył wszystkich, którzy tu mieszkali.
Czas wojny na szczęście nie doprowadził do zniszczenia kościoła. Również po wojnie był on uposażony w piękne obrazy i rzeźby. Ksiądz Bolesław Sarna dzięki swojej gospodarności uchronił to święte miejsce przez to, że były uprawiane pola wokół kościoła w czym pomagali niezawodni parafianie Dlatego na tym terenie z którego się dzisiaj cieszymy nie zostały postawione bloki. Nie był on też entuzjastą nowości i stąd, gdy po Soborze Watykańskim II z innych kościołów były wyrzucane ołtarze i stawiane inne, bardziej nowoczesne, dzięki niemu wnętrze naszego kościoła utrzymało pierwotny wystrój i tak pozostało aż do naszych dni.
Ksiądz Jan Radzik uratował kościół przed wilgocią, która zagrażała zniszczeniem zabytkowego wnętrza i dzięki temu można było po roku 2000 zacząć konserwację wnętrza kościoła, aby stała się znów piękna, jak na początku wieku.
Zaczęło się wszystko od konserwacji ołtarzy. Gdy po renowacji przez konserwatorów zabytków ołtarz główny, oraz ołtarze boczne wróciły do kościoła -wszystko zajaśniało, a najstarsi z dumą przypominali sobie swoje dziecięce lata… Gdy w następnych latach zostały poddane konserwacji stacje drogi krzyżowej, ławki, ambona, chór, krzyże, czy konfesjonały – piękno kościoła zaczęło coraz bardziej jaśnieć. Gdy jeszcze została oczyszczona elewacja zewnętrzna: wieża i zewnętrzne ściany budynku – jego piękno zaczęło zachęcać, aby do niego przychodzić. Te wszystkie prace stały się możliwe dzięki ogromnej hojności Parafian, wśród których byli jeszcze ci, którzy pamiętali jego pierwotne piękno.
Wtedy też dzięki Fundacji Parafian syn artysty Zdzisława Gedliczki – prof. Adam Gedliczka zaprojektował witraże w całej świątyni i po krótkim czasie kościół stał się jeszcze piękniejszy. Ukoronowaniem tych wieloletnich prac była konserwacja dachu. Dzięki poprawieniu tego wszystkiego, co zostało naruszone przez wodę, wraz z wykonaniem nowego dachu pokrytego dachówką, znów można było powiedzieć: jest tak piękny jak chcieli nasi praojcowie.
Po zrobieniu dachu kościoła w krótkim czasie został również zrobiony dach na plebanii A potem przyszła decyzja, żeby zrobić także dach na wikarówce. Po rozeznaniu architektów pojawiło się decyzja, aby podwyższyć budynek wikarówki, wtedy zyskamy nowe piętro. I tak się stało.
W międzyczasie zaczął się zmieniać świat. Był taki czas, że w ciągu trzech lat zmarło w naszej parafii 300 osób i to tych, którzy chodzili codziennie do kościoła. Odchodziło pokolenie, które było związane z Parafią w doli i niedoli w kłopotach i radościach. Pojawiła się pandemia i przyszło pytanie: Czy można kościół i jego otoczenie tak upiększyć i zakonserwować aby służył kolejnym pokoleniom?
I wtedy zaczęli działać Panowie z Rady Ekonomicznej, którzy zdecydowali: jest możliwość starania się o dotacje z programu Polski Ład. Trzeba to podjąć. Jest ogromna szansa, aby w sposób profesjonalny dokończyć konserwację kościoła i jego otoczenia dzięki funduszom, których Parafia nigdy nie miała i pewnie nie zbierze. I tak zaczął się ten niesamowity czas ostatnich lat ogromnego trudu, którego efekty dzisiaj możemy z taką radością oglądać. Dzięki determinacji Rady Ekonomicznej, ogromnie profesjonalnej pracy Firm konserwatorskich, ale również jak zawsze niezawodnych Parafian – możemy dzisiaj podsumowywać to co zostało zrobione. Dla mnie to co się stało i co się nadal dzieje jest ogromnym cudem. Małym przykładem była chwila, gdy powstał program Zaadoptuj Świętego i w ciągu dwóch tygodni Parafianie złożyli pieniądze na konserwację postaci na filarach. A teraz, gdy możemy przeczytać, że na cele konserwacji, oprócz dotacji od Państwa i z Urzędu Miejskiego Parafianie złożyli prawie 850. tys.zł., – to czy nie powinniśmy być dumni z dzieła naszego pokolenia? Dlatego teraz, w tym pięknym kościele weźmiemy udział w koncercie przygotowanym przez naszego Organistę pana Grzegorza Biernackiego a potem Panowie z Rady Ekonomicznej dopowiedzą to, co zostało zrobione. A może zaproponują też, co warto czynić dalej, aby kościół, aby nasza Parafia była dumą wszystkich, którzy są z nią związani. (X PROBOSZCZ)